Mickiewicz da się lubić!

W  warszawskim Teatrze Narodowym wystawiany jest przez ten tydzień „Pan Tadeusz” Adama Mickiewicza. Poemat narodowy w reżyserii Piotra Cieplaka ukazuje nowoczesną odsłonę starodawnego dzieła. Przygotowania do inscenizacji „Pana Tadeusza“ trwały rok. Co miesiąc czytana była kolejna księga, a co za tym idzie dokładnie dobrana scenografia oraz muzyka.

Wydawałoby się, że za słowami „czytanie eposu narodowego“ może kryć się jedynie sztywne czytanie  odtwarzanie dzieła przez aktorów, jednakże ukazanie utworu jest niezmiernie zaskakujące i bardzo przyjemne w odbiorze.
Na scenie możemy spotkać największe sławy polskiego kina i teatru, m.in. Jana Englerta  i Annę Seniuk jako narratorów, Jerzego Radziwiłowicza w roli Sędziego, Janusza Gajosa w roli Wojskiego i wielu innych znakomitych aktorów.

Każdy z nich stara się jak najlepiej przedstawić swoją postać, tak by była ona bliska sercu widza. Nawet Telimena grana przez fenomenalną Dominikę Kluźniak, staje się tak bliska odbiorcy, że niemalże można ją pokochać.

Wątek sporu pomiędzy Asesorem a Rejentem jest tak zabawny, że wystarczy ton głosu obydwu aktorów czy gestykulacja i już wiadomo co się święci.
Podczas trwania spektaklu można zauważyć interakcję między aktorem a widzem. Dobrym przykładem jest np. scena Koncertu Wojskiego z ks. IV recytowanego przez Janusza Gajosa, który sam zaprasza widownię do dopowiadania niektórych kwestii. Dzięki temu publiczność bardziej wsłuchuje się w tekst i jest bardziej zaangażowana w poczynania artystów.
Scenografia choć prosta, niewymyślna i dobrze oddaje charakter danej sceny. Muzyka gra tu także ważną rolę, ponieważ wprowadza nas w odpowiednią aurę, dzięki czemu wszyscy widzowie mogą wczuć się w dany fragment.

Zespół muzyczny składa się z czterech aktorów.
Oprócz skrzypiec, wiolonczeli i akordeonu wykorzystywane są także do tworzenia muzyki, szklane butelki i wiadro. Dzięki nim można uzyskać efekt m.in. bitych butelek w karczmie Jankiela. Muzyczna onomatopeja podkreśla zachowania aktorów w danych scenach.

Jednym zdaniem: wydarzenie warte zobaczenia! ☺

autor: Grażyna Czubin, uczennica drugiej klasy Liceum im. Dobiszewskiego w Warszawie.