Po prostu porozmawiaj

Kiedy ktoś pyta mnie o radę, co powinien zrobić, gdy ma z kimś  niejasną relację, pokłócił się albo po prostu ma problem prawie zawsze odpowiadam to samo. Trzeba rozmawiać, drodzy państwo. Tylko rozmowa nas uratuje. Może niekoniecznie przy  piwie albo winie, bo jak się przesadzi to można sobie napytać biedy jeszcze większej niż już jest. W każdym razie, nie bójmy się rozmawiać, serio.

Foch był uroczy, ale w podstawówce. W gimnazjum chyba już trochę zalatywał obciachem, ale jeszcze mógł się zdarzyć. Natomiast teraz wiem, że nie jest to rozwiązanie żadnego konfliktu. Obrażanie się jest bezcelowe, działa na nerwy obydwu stronom i oddala od porozumienia. Choć dla mnie jeszcze gorsza jest cisza. Obie strony uważają, że nic się nie stało i właściwie wszystko jest w porządku. Idealna opcja by zamieść problem pod dywan i liczyć, że w magiczny sposób zniknie. Owszem, trochę zblednie, ale nie wyparuje. Może co najwyżej spod tego dywanu wyjść i ze zdwojoną siłą wrócić przy następnej sprzeczce jako argument jednej ze stron. I wtedy robi się niefajnie.

W ogóle, jeśli z czymś czujesz się źle to o tym powiedz. Ludzie nie umieją czytać w myślach. Znaczy przynajmniej większość ludzi. Czasami trudno domyśleć się niektórych rzeczy. Dlatego warto mówić o tym, co nam się nie podoba, dlaczego czujemy się źle albo co chcielibyśmy zmienić. Zawsze. Czasami ktoś może nie mieć pojęcia, że jednym słowem czy zachowaniem sprawił komuś przykrość, a najprawdopodobniej wcale nie miał takiego zamiaru. Problem jest dopiero wtedy, gdy już wszystko powiemy, a druga strona nas nie rozumie albo nawet nie stara się tego zrobić. Szczerze mówiąc, to sama jeszcze nie odkryłam, co należy w takiej sytuacji zrobić. Jako ciocia dobra rada tutaj niestety muszę Cię zawieść.

Myślę, że gdyby wszyscy chcieli i wiedzieli jak rozmawiać, żyłoby nam się lepiej. A że trening czyni mistrza – próbujmy i nie bójmy się tego robić. Ulga po wyjaśnieniu sprawy jest zdecydowanie bardziej komfortowa niż ciągłe myślenie, dlaczego ktoś zrobił tak a nie inaczej, dlaczego tak powiedział albo się spojrzał. Po prostu pogadaj i już. Proste, prawda?