Luz. I tak nie będę idealna

To, że Tatiana napisze książkę było oczywiste. Kiedy ją poznałam i zobaczyłam ile ma pomysłów, energii i jak wiele chce przekazać ludziom wiedziałam, że prędzej czy później to nastąpi. Nie myliłam się. Prawie rok po naszej rozmowie, w księgarniach ukazała się pierwsza książka Tatiany Mindewicz-Puacz „Luz. I tak nie będę idealna.”.

Odkąd na Instagramie mignęło mi zdjęcie okładki książki wiedziałam, że z wielką chęcią ją przeczytam. Nie tylko dlatego, że napisała ją tak ważna dla mnie osoba, ale również dlatego, że jej tytuł bardzo mnie zainteresował. Z manią perfekcjonizmu zmagam się od zawsze, więc informacje o tym jak z nią walczyć są na wagę złota! Czy znalazłam je w książce Tatiany? Owszem, aczkolwiek myślę, że wyciągnęłam z niej coś zdecydowanie ważniejszego.

Książka Tatiany to poradnik dla kobiet. Przede wszystkim dla nich, ale myślę, że facetom też może się spodobać. Jest napisana swobodnym językiem, dzięki czemu pochłonęłam ją w niecałe trzy dni. Pierwszy raz czytałam książkę kogoś kogo znam osobiście, więc w mojej głowie cały czas słyszałam głos Tatiany. Coś na kształt darmowego audiobooka! Każdy rozdział odpowiada o innym okresie życia – dzieciństwie, dojrzewaniu i dorosłości. Autorka chciała pokazać, jak każdy z tych etapów jest ważny w naszym życiu i jak duży wpływ na nasze obecne życie mają wydarzenia z dzieciństwa czy z czasów młodzieńczych.

Kartkując książkę po raz pierwszy i widząc wielkie nagłówki „Cudowny związek i idealny partner” czy „Cudowna matka” miałam lekkie obawy, czy jest ona przeznaczona dla mnie. Przecież ja nadal tkwię w okresie dojrzewania, nie jestem matką, żoną ani kobietą sukcesu. I jeszcze przez najbliższe kilka lat nią nie będę. Ale moja ciekawość nie pozwoliła mi jej zostawić i zaczęłam czytać. Od pierwszych stron czułam szczerość i autentyczność Tatiany. Odkrywa ona dużo faktów ze swojego prywatnego życia, co wzbudza ciekawość i zainteresowanie czytelnika. Dlatego ta książka nie jest dla mnie tylko poradnikiem, ale przede wszystkim świadectwem tego, że mimo trudności, jakie serwuje nam życie, dzięki determinacji, ambicji i ogromnych chęci można osiągnąć postawione cele, i jakkolwiek trywialnie to zabrzmi, spełniać marzenia. Na pierwszych stronach czytamy o tym, jak zdenerwowana dwudziestojednoletnia Tatiana biegnie z malutkim synem z autobusu do przedszkola, ponieważ jak zwykle jest już spóźniona do pracy. Jakieś 200 stron później czytamy o jej własnej firmie, pracy jako psychoterapeuta czy o szkoleniach.  I to jest w tej książce dla mnie najcenniejsze, ten komunikat, że nawet z najgorszej i najmniej optymistycznej sytuacji można wyjść i zacząć coś lepszego. Może teraz brzmi to jak tanie hasło samozwańczego coacha, ale po przeczytaniu historii Tatiany wyciągniecie dokładnie takie same wnioski.

Poza tym, zdałam sobie sprawę, jak ważne jest poczucie własnej wartości. To właśnie ono pozwala zdobywać szczyty, a przede wszystkim robić małe, drobne kroczki do przodu. Jest wtedy o wiele łatwiej zaakceptować porażki i potknięcia, ponieważ wiemy, że są one nieodłączonym elementem sukcesu. Co więcej, nie będziemy się za nie obwiniać albo karać, tylko otrzepiemy spodnie, poprawimy włosy i z uśmiechem na twarzy i nowymi doświadczeniami w głowie wstaniemy i zaczniemy działać. Damy sobie pozwolenie, że nie wszystko musi być idealne, bo tak po prostu się nie da. Przede wszystkim zrozumiemy, że nieidealne nie zawsze równa się złe.

Książka Tatiany jest warta przeczytania przez każdą kobietę, niezależnie czy ma osiemnaście czy czterdzieści pięć lat, czy ma męża i dwójkę dzieci czy jest szczęśliwą singielką. Nie bójcie się – nie ma tam tanich haseł coachingowych bez pokrycia w stylu „możesz wszystko, jeśli tylko chcesz” albo „chcieć to móc”. Tatiana pisze tę książkę jako psychoterapeuta, ale przede wszystkim jako kobieta. Czuć ten kobiecy punkt widzenia. Czuć też zrozumienie, bo autorka jak wszystkie  kobiety zmaga się z tymi samymi problemami.

 

Poczucie własnej wartości daje nieograniczone możliwości rozwoju w każdym obszarze. Lubiąc się, będąc dla siebie ludzkie, wyrozumiałe, życzliwe, możemy zrobić znacznie więcej, niż krytykując się i strasząc. – Tatiana Mindewicz-Puacz

It was obvious to me that Tatiana would write this book soon. When I met her for the first time I saw how many ideas and how much energy and knowledge she had. I was right. Almost one year after our interview we can find her first book in bookshops  -‚Chill. Anyway I won’t be perfect’. (My translation of the title)

Before I saw the book’s cover I knew that I had to read it. Not only because Tatiana is a very important person to me, but also because the subject of her book is close to my heart. I have wrestled with perfectionism for ages, so information on how to fight with this is so important for me. Have I found this information in Tatiana’s book? For sure, but I think I’ve found something definitely more precious.

The book is a guide, particularly for women, but in my opinion men can find something for themselves too. It’s written in free (I mean – not so formal) language, so I read this book in only 3 days. This is the first time, I’ve been reading a book which was written by someone, who I know, so it was funny, as I read I could hear Tatiana’s voice in my head. It’s like a free audiobook! Every chapter is about a different part of life – childhood, teens and adulthood. Tatiana shows how important every part is in our life.

When I was flicking through the pages, I was afraid that this book wasn’t for me. I’m not a wife, mother or mature women working in a huge company. Despite of these facts, I decided to read on. I felt Tatiana’s authenticity and sincerity. She shows lots of facts from her private life, so the book is more interesting. For me this book isn’t only a guide, but something more. The book shows us how to find solutions from the least optimistic situations. In the first pages we see a 21 year old Tatiana with her little son going to the kindergarten, but 200 pages later we see Tatiana as a psychotherapist, owner of a company and simply a successful women. 

What’s more, I realised how important self-esteem is. It gives us the power to gain our goals or take our first steps. Then, it’s easier to accept our failures. We know, that we don’t have to always be perfect. We understand, that imperfection doesn’t always mean that we are wrong.

For every women Tatiana’s book is worth reading, regardless of age. Don’t be afraid – there aren’t colloquial coaching slogans. She wrote this book as a psychotherapist, but mainly as a women. And because of that, we feel a huge amount of understanding and support.

Jakiś czas temu wybrałam się na spotkanie autorskie z Tatianą, która jak zwykle wypadła świetnie!


Tatiano, jeszcze raz bardzo Ci gratuluję. Przytulam Cię i dziękuję za każde słowa wsparcia, które od Ciebie dostaję, ponieważ są one dla mnie szalenie ważne. <3